•  

    pokaż komentarz

    UPRZEJMIE PROSZĘ ZANIECHAĆ NA RAZIE DODAWANIA KOMENTARZY W TYM WĄTKU.

    Materiał jest duży + obrazki i niestety nie mieści się w 1 poście.

    W ostatnim swoim wpisie dodam tekst "OSTATNI POST" oraz TAGI

    1. Oś zła [ Spoko - nie chodzi o głąbów z @Moderacja ]

    Pomysł promieniowania reliktowego narodził się w głowie Georgy'ego Gamova jednego z pierwszych , który założył, że po Wielkim Wybuchu powinno występować słabe promieniowanie. Pierwsze promieniowanie reliktowe zostało odkryte przez amerykańskich fizyków w 1965 roku.

    W wyniku tego odkrycia naukowcy Wilson i Penzias otrzymali w 1978 r. Nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki. Promieniowanie reliktowe nie stanowiło problemu, ale dokładność urządzeń stale rosła i wówczas, w 2005 roku brytyjscy astrofizycy nagle odkryli bardzo ciekawe zjawisko.

    Analizując otrzymane mapy, naukowcy odkryli, że wbrew wcześniejszym oczekiwaniom i przewidywaniom teoretycznym, istnieje pewna niejednorodność promieniowania. Pewne punkty obrazujące obszary ciepła układały się jakby wzdłuż jednej linii wijącej się przez cały Wszechświat. Już w 2005 roku nadano jej nazwę „osi zła” – dlatego właśnie, że występowanie jej nie było to zgodne z przewidywaniami.

    Dane z Plancka podważyły jedno z podstawowych założeń kosmologii, dotyczące jednorodności Wszechświata. Chociaż rozkład materii rzeczywiście jest w przybliżeniu jednorodny, Wszechświat dzieli się na dwie strefy o innych parametrach promieniowania, oddzielone „osią zła” ang. Axis of Evil jak żartobliwie nazywali linię podziału ci, którzy uważali ją za efekt błędów pomiarowych.

    Na znacznie dokładniejszej od WMAP mapie Plancka linia ta jest wyraźnie widoczna, co zdecydowanie przeczy jednorodności Wszechświata i skłania naukowców do wniosku, że obecny model Wszechświata musi ulec rozszerzeniu.

    Na mapie pojawiła się również struktura o wyjątkowo niskiej temperaturze, którą nazwano „zimną plamą” (and. cold spot). Podejrzewa się, że może być tego swego rodzaju „blizna”, jaka pozostała po zderzeniu naszego Wszechświata z innym, tuż po Wielkim Wybuchu.

    Jeśli tak jest w istocie, byłaby to już druga (po tak zwanym „ciemnym przepływie”, odkrytym przez zespół dr. Alexandra Kashlinsky’ego z NASA Goddard Space Flight Center w 2009 r.) poszlaka, świadcząca o prawdopodobieństwie istnieniu innych Wszechświatów

    Możliwe, że jednorodność promieniowania jest zakłócana przez gromadę galaktyk niedaleko nas. Przecież możemy obserwować Wszechświat tylko z okolic Układu Słonecznego, tj. z wnętrza naszej rodzimej Galaktyki.

    źródło: 111.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      2. Galaktyczne bąble

      Dzięki nowym danym z teleskopu GLAST, astrofizycy z NASA wykazali, że w naszej Galaktyce istnieje dziwna struktura o wielkości 50 000 lat świetlnych, widoczna w zakresie promieniowania gamma. Przyjmuje ona kształt dwóch bąbli, rozciągających się symetrycznie powyżej i poniżej płaszczyzny galaktycznego dysku.

      Rozciągają się one symetrycznie powyżej i poniżej płaszczyzny Galaktyki, wydłużone w kierunku do niej prostopadłym, a każdy z nich ma długość ok. 25 000 lat świetlnych (ok. 50 stopni łuku). Ich charakterystyczną cechą jest ściśle określona, niemal skokowa granica oraz promieniowanie o jednakowym widmie, jednorodne w całej objętości. Wiek struktury jest szacowany na kilka milionów lat.

      Dlaczego tak wielkiej struktury nie zaobserwowano wcześniej? I jaka stoi za nią fizyka?

      Nie ma jednoznacznego rozstrzygnięcia w kwestii fizyki, która dzieje się w bąblach. Emisja promieniowania gamma w bąblach prawdopodobnie jest efektem odwrotnego rozpraszania Comptona. W zjawisku tym padający foton zderza się z elektronem o dużej prędkości, w wyniku czego rozproszony foton zabiera część energii, a zatem ma wyższą częstotliwość niż przed zderzeniem.

      Naukowcy sugerują, że bąble to obszary o gęstości mniejszej niż otaczający je gaz międzygwiezdny, co potwierdzają obserwacje rentgenowskie; to tłumaczyłoby też obserwowany kształt struktury. Panuje w nim jednak o wiele większe ciśnienie, dzięki czemu można obserwować odwrotny efekt Comptona.

      Skąd w naszej Galaktyce tak dziwny twór? Symetria bąbli sugeruje, że ich źródłem było zjawisko w centrum Galaktyki. Naukowcy proponują kilka alternatywnych mechanizmów: wzmożona aktywność czarnej dziury z centrum Galaktyki, gwałtowne procesy formowania się gwiazd (kilka wariantów o różnym przebiegu) ze współdziałaniem galaktycznego wiatru, czy też osobliwe zachowanie pola magnetycznego.

      Jednak nie ma jeszcze dowodów, aby rozstrzygnąć, który z nich jest prawdziwy. Nie jest również przesądzone, że za powstanie bąbli i za emisję w nich promieniowania jest odpowiedzialny ten sam mechanizm – fotony o obserwowanych właściwościach mogą powstawać dzięki „wstrzykiwaniu” elektronów z dysku i ich dyfuzji czy też częstym zjawiskom rekoneksji magnetycznej; swój udział mogą mieć nawet procesy anihilacji ciemnej materii.

      Wszystko wskazuje więc na to, że odkrycie bąbli przynosi więcej pytań niż odpowiedzi, a wyjaśnienie obserwacji będzie wymagało wejścia na niezbadane do tej pory obszary astrofizyki. Pokazuje też, jak wielkie znaczenie ma budowanie coraz dokładniejszych urządzeń pomiarowych: zbyt mała rozdzielczość i za proste techniki analizy danych sprawiają, że nie jesteśmy świadomi istnienia tak wielkich i dziwnych struktur, jak właśnie bąble Fermiego.

      Oba te "bąbla" emitują aktywnie w zakresie promieniowania gamma. Gdybyśmy mogli widzieć w tym zakresie, bąbelki zajmowałyby połowę naszego nieba. Energia promieniowania każdego z "pęcherzyków" jest w przybliżeniu równa eksplozji 100 tysięcy supernowych na raz!

      źródło: 222.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      .

      3. Ciemny przepływ

      W 2008 r. grupa naukowców kierowana przez Aleksandra Kaszlinskiego, pracującego w ośrodku badawczym NASA imienia Goddarda odkryła, że kilka gromad galaktyk porusza się z niezwykle dużą prędkością (ok. 1000 km/s) w kierunku w kierunku punktu na niebie w okolicach gwiazdozbiorów Centaura i Żagla. Odpowiedzialny za ten ruch mógłby być obiekt znajdujący się poza granicami obserwowalnego Wszechświata. Ten galaktyczny strumień Kashlinsky nazwał "ciemny", na cześć tajemniczej ciemnej materii i ciemnej energii.

      Ruch zaobserwowano dzięki zbadaniu efektu Suniajewa-Zeldowicza. Polega on na rozpraszaniu fotonów kosmicznego promieniowania tła na wysokoenergetycznych elektronach. Dzięki temu fotony uzyskują dodatkową energię i powodują zmiany w widmie energetycznym mikrofalowego promieniowania tła. Obserwując je, możemy odkrywać i badać strukturę gromad galaktyk i jednocześnie określać ich ruch.

      Niezwykłe w tym ruchu jest to, że nie ma nic, co mogłoby przyciągnąć te gigantyczne gromady gwiazd w tym obszarze przestrzeni. Czy jest niewidoczne dla nas. Możliwe, że to, co ich przyciąga, znajduje się poza horyzontem widzialnego wszechświata. Ale co to jest?

      Oczywiście coś bardzo dużego. Jedynym problemem jest to, że jest to "coś bardzo dużego" musi być BARDZO DUŻE. Tak duże, że powinno być większe niż cokolwiek, co współczesna astronomia kiedykolwiek widziała w kosmosie.

      Astrofizyk Ned Wright zamieścił w Internecie odpowiedź na badanie, twierdząc, że metody badania są wadliwe.Autorzy badania "dark flow" wydali w zamian oświadczenie, obalając trzy z pięciu argumentów Wrighta i identyfikując pozostałe dwa jako literówkę i cechę techniczną, które nie wpływają na pomiary i ich interpretację.

      Centrum Kosmiczne Goddarda NASA uznało, że może to być efektem działania wszechświata bliźniaczego lub regionu czasoprzestrzeni zasadniczo różniącego się od obserwowalnego wszechświata. Dane dotyczące ponad 1000 gromad galaktyk zostały zmierzone, w tym niektóre tak odległe jak 3 miliardy lat świetlnych. Aleksander Kashlinsky twierdzi, że pomiary te pokazują, że stały przepływ we wszechświecie nie jest ewidentnie statystycznym przepływem.

      Kashlinsky powiedział: "W tym momencie nie mamy wystarczająco dużo informacji, aby zobaczyć, czym jest, lub aby go ograniczyć. Możemy tylko z całą pewnością powiedzieć, że gdzieś bardzo daleko świat jest zupełnie inny niż to, co widzimy lokalnie.

      Laura Mersini-Houghton i Rich Holman zauważają, że pewna anizotropia jest przewidywana zarówno przez teorie dotyczące interakcji z innym wszechświatem, jak i wtedy, gdy ramy odniesienia CMB nie pokrywają się z ramami odniesienia ekspansji wszechświata.

      W 2013 roku dane z satelity Europejskiej Agencji Kosmicznej Planck nie wskazywały na statystycznie istotne dowody istnienia ciemnego przepływu. Jednak inna analiza przeprowadzona przez członka współpracy z Planckiem, Fernando Atrio-Barandela, sugerowała, że dane te były zgodne z wcześniejszymi ustaleniami WMAP.

      Popularne media w dalszym ciągu interesowały się tym pomysłem, przy czym Mersini-Houghton twierdził, że wyniki projektu Planck przemawiały za istnieniem Wieloświata.

      źródło: 333.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      .

      4. Niestała ( nomen omen ) stała struktury subtelnej

      Najwyraźniej nie wiemy czegoś o przyrodzie. Pośrednim potwierdzeniem faktu, że Wszechświat jest uporządkowany nieregularnie, są najnowsze dane uzyskane przez australijskich astrofizyków, którym przyszło do głowy porównanie danych z analizy spektralnej uzyskanych przez teleskopy, które obserwują różne obszary przestrzeni.

      Stała struktury subtelnej (zazwyczaj oznaczana jest grecką literą "alpha") - bezwymiarowa wartość równa 1/137,036. Po raz pierwszy opisano ją w 1916 r. przez niemieckiego fizyka Arnolda Sommerfelda, który badał spektralne linie atomowe. W fizyce współczesnej odpowiada za siłę elektrosłabegooddziaływania, a w szczególności za oddziaływanie materii i światła - ładunków elektrycznych i fotonów.

      Wyniki uzyskane przez astrofizyka Johna Webba z Uniwersytetu Nowej Południowej Walii w Australii są sprzeczne z zasadą równoważności Einsteina, sugerując, że prawa fizyki są wszędzie takie same we wszechświecie, a jego struktura przestrzenna jest jednorodna. "To prawdziwa niespodzianka dla nas wszystkich", powiedział dla New Scientist Webb.

      Jeśli ich obliczenia są poprawne (a od pierwszej publikacji przez wiele lat nikt nie mógł obalić ich wniosków), to jedna z podstawowych stałych fizycznych - stała struktury subtelnej odpowiedzialnej za jeden z trzech głównych rodzajów oddziaływania materii ( elektrosłaba) - w ogóle nie jest stała, a stosunek ładunku elektrycznego do prędkości światła zmienia się w zależności od miejsca we wszechświecie. A mapa położenia "osi" zmian stałej wskazuje w przybliżeniu to samo miejsce, w którym porusza się metagalaktyka w "ciemnym potoku" Kaszlińskiego.

      Uczeni wykorzystali teleskop VLT w Chile oraz teleskop Kecka z Hawajów. Za ich pomocą sprawdzili, w jaki sposób światło z 300 galaktyk położonych w odległości 12 miliardów lat świetlnych jest absorbowane przez atomy pyłu międzygwiezdnego. Jako że oba teleskopy znajdują się na różnych półkulach Ziemi, muszą być zwrócone w różnych kierunkach.

      Porównanie danych z urządzeń wykazało znaczne różnice. Gdy za pomocą teleskopu Kecka patrzymy na północ, to α odległych galaktyk jest średnio mniejsza. Gdy patrzymy na te galaktyki na południe za pomocą VLT - α jest większa - mówi Julian King z University of New South Wales. Różnica jest niewielka, rzędu 1/100 000, ale naukowcy nie wykluczają, że poza horyzontem, który jesteśmy w stanie obserwować, może być ona znacznie większa.

      Profesor Webb mówi, że istnieje oś, wzdłuż której alfa ulega zmianie. Sam fakt, że stała struktury subtelnej okazała się zmienną, świadczy o tym, że prawa pozwalające na istnienie życia na Ziemie nie muszą dopuszczać jego pojawienia się w innych obszarach kosmosu. Tam życie może powstawać według całkowicie innych zasad.

      Jeszcze bardziej zaskakujące jest to, że stała subtelna struktura, jak sugeruje artykuł Webba w Physical Review Letters , jest nie tylko różna w innych częściach przestrzeni, ale także zależy od pewnego kierunku w przestrzeni, ustalając rodzaj osi we wszechświecie. Jest to w bezpośredniej sprzeczności ze specjalną teorią względności.

      źródło: 444.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      .

      5. Niesymetryczna grawitacja

      Dla anomalii stałych, jednak również nie jest konieczne podróżowanie na krawędź wszechświata.
      Kilka lat temu pracownicy tego samego amerykańskiego NASA zwracali uwagę na fakt, że ich statki kosmiczne latają na układzie słonecznym, nie do końca tak jak planowano. http://www.newscientist.com/article/mg20327246-200-13-more-things-fly-by-anomalies/

      Inżynierowie, którzy planowali wystrzeliwanie statków kosmicznych na odległe planety, już dawno zdali sobie sprawę, że aby ułatwić pracę ich silników można, skorzystać z przyciągania pobliskich planet lub Słońca: przelatując obok nich po prawidłowym torze lotu, można nadać kosmicznemu statku dodatkowe przyśpieszenie i znacznie skrócić czas ekspedycji kosmicznych i zaoszczędzić paliwo.

      Dokładna weryfikacja obliczonych i rzeczywistych trajektorii pokazała jednak, że urządzenia mogą uzyskać nieplanowane przyspieszenie. W grudniu 1990 r. Galileo wykorzystywał do przyspieszenia Ziemię, zanim udał się do Jowisza. W rezultacie otrzymał dodatkowe przyspieszenie, nie przewidziane w harmonogramie, które wynosiło 3,9 mm/s.

      Największa taka rozbieżność odnotowana w 1998 r. dotyczyła statku kosmicznego NASA NEAR Shoemaker, którego prędkość została zwiększona o dodatkowe 13,5 milimetrów na sekundę. Rosetta już wcześniej miała impuls: w 2005 r. przyspieszyła o około 1,8 milimetra na sekundę więcej niż się spodziewano, ponieważ zawisła wokół Ziemi.

      Nic w znanej fizyce nie przewiduje tego przyspieszenia. Wejdź Anderson: zebrał wszystkie dane i opracował wzór empiryczny, który odnosi kąt nachylenia trajektorii sond przychodzących i wychodzących oraz prędkość obrotową Ziemi do dodatkowego przyśpieszenia doświadczanego przez statek kosmiczny podczas jego kołysania przez nas.

      Naukowiec odkrył, że najmniejsze anomalie pojawiają się, gdy przychodzące i wychodzące trajektorii są symetryczne w odniesieniu do równika Ziemi. W dziwnym zwrocie, formuła obejmuje jednak również prędkość światła. Jaka jest więc ostatecznie fizyka za tym stoi?

      Nie ma wyjaśnienia ze standardowej, akceptowanej fizyki, ale zaproponowano wiele egzotycznych wyjaśnień. Obejmują one ciemną materię, modyfikacje względności, nierówności w ziemskim polu grawitacyjnym lub coś nieznanego z inercją lub naturą światła.

      "Spośród tych idei najmniej kontrowersyjne jest to, że anomalia ma coś wspólnego z ciemną materią związaną z Ziemią", mówi Michael Nieto z Laboratorium Narodowego w Los Alamos, który pracował z Andersonem nad anomalią.

      źródło: 555.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      .

      6. Spowolnione światło

      W 2005 roku badacze z teleskopu gamma MAGIC na La Palma na Wyspach Kanaryjskich badali wybuchy promieniowania gamma emitowane przez czarną dziurę w centrum galaktyki Markarian 501, pół miliarda lat świetlnych stąd.

      Promienie gamma o wysokiej energii dotarły do teleskopu 4 minuty później niż promienie o niższej energii. Obie części widma powinny być emitowane w tym samym czasie.

      Czyżby więc opóźnienie czasowe spowodowane przez wysokoenergetyczne promieniowanie przemieszczające się wolniej w przestrzeni kosmicznej?

      Nie miałoby to sensu: byłoby to sprzeczne z jedną z centralnych zasad szczególnej teorii względności. Według Einsteina, wszelkie promieniowanie elektromagnetyczne zawsze przemieszcza się przez próżnię z prędkością kosmiczną - prędkością światła. Energia promieniowania powinna być absolutnie nieistotna.

      Co więc się dzieje? Wynik MAGIC sugeruje, że szczególna względność jest tylko przybliżeniem tego, jak faktycznie wszystko działa. Obserwowane opóźnienie może wynikać z procesów, które zachodzą w najbardziej podstawowej skali czasoprzestrzeni, długości Plancka (10-35 metrów).
      Jeśli tak, oznacza to, że możemy wreszcie znaleźć sposób na przetestowanie teorii, które mają na celu połączenie teorii względności i teorii kwantowej grawitacji.

      Tajemnica ta pogłębiła się dopiero wraz z wprowadzeniem na orbitę teleskopu kosmicznego Fermi NASA z serii gamma. Zaobserwowano, że fotony o wysokiej energii docierają nawet do 20 minut przed fotonami o niskiej energii ze źródła oddalonego o 12 miliardów lat świetlnych.

      Mamy nadzieję, że Fermi wyprodukuje znacznie więcej danych, które umożliwią naukowcom wykluczenie większej ilości prozaicznych wyjaśnień i zapoczątkuje epokę, w której możemy wreszcie przetestować teorie, które próbują zjednoczyć mechanikę kwantową i grawitację.

      źródło: 666.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      .

      Na koniec foliowy deser
      ( No co? Ile razy mam powtarzać że jestem głęboko zakonspirowanym foliarzem?! :) )

      7. Holograficzny Wszechświat.

      Niemieccy naukowcy starają się zrozumieć, dlaczego ich urządzenie do badania fal grawitacyjnych odbiera określony dźwięk. Jedna z możliwych odpowiedzi, na to pytanie jest taka, że cały wszechświat może być holograficzną iluzją.

      Przez wiele miesięcy zespół pracujący na urządzeniu GEO600 mówiąc kolokwialnie z zakłopotaniem drapał się po głowach przez niewytłumaczalny hałas, który dręczył ich gigantyczny detektor. Następnie pojawiło się naukowe wyjaśnienie tego fenomenu. W rzeczywistości jeden z naukowców, nawet przewidział hałas przed tym, gdy go w ogóle wykryto.

      Według Craiga Hogana , fizyka cząstek z laboratorium Fermilab w Batavia, Illinois, GEO600 natknął się na podstawową granicę czasoprzestrzeni. Jest to punkt gdzie czasoprzestrzeń przestaje zachowywać się jak kontinuum Einsteina i rozpuszcza się w tak zwane "ziarna" , tak jak na zdjęciu w gazecie patrząc od pewnej bliskości i oddalając oczy rozpuszczają się jak gdyby kropki, tworzące obraz w powiększeniu. Według Hogana wygląda na to, że GEO600 podlega wpływowi mikroskopijnych drgawki kwantowej czasoprzestrzeni.

      Jeśli to nie wiele wam mówi, Hogan, który niedawno został dyrektorem Centrum Astrofizyki Fermilab, ma jaśniejszą interpretację swoich słów.

      "Jeśli rezultaty pomiarów GEO600 są tym, co podejrzewam, to wszyscy żyjemy w wielkim kosmicznym hologramie. "
      Pomysł, że prawdopodobnie żyjemy w hologramie brzmi absurdalne, ale jest to naturalne rozszerzenie naszej wiedzy na temat czarnych dziur i zasad fizyki teoretycznej. Może to być również zaskakująco pomocne dla fizyków zmagających się z teorią na temat tego, jak działa wszechświat na jego najbardziej podstawowym poziomie.

      Hologramy można znaleźć na kartach kredytowych i banknotach. Są wyryte na dwuwymiarowej folii z tworzywa sztucznego. Kiedy światło odbija się od nich, to odtwarza wygląd obrazu w 3D.

      W 1990 fizycy Leonard Susskind i noblista Gerard 't Hooft sugerowali, że ta sama zasada może mieć zastosowanie do wszechświata, jako całości. Nasze codzienne doświadczenie może być samo w sobie projekcją holograficznych procesów fizycznych, które mają miejsce na odległej, powierzchnia 2D.

      Cały koncept brzmi dość szokująco i ma swoje odniesienia także w fizyce eksperymentalnej. Naukowcy już dawno zauważyli, że sam fakt obserwacji doświadczenia wpływa na jego przebieg a interakcja z obserwatorem powoduje, że nie mamy do czynienia z pełną probabilistyką a raczej z determinowaniem świata przez interakcje.

      To zastanawiające, bo wszystko wskazuje na to, że ludzie po prostu nie są świadomi tego, że generują swój świat poprzez interakcje z otoczeniem. A skoro są już praktycznie dowody na istnienie tych procesów w skali makro to, dlaczego odrzucać ich istnienie w skali mikro?

      źródło: 777.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      TO JEST OSTATNI WPIS W TYM ARTYKULE.
      Można już komentować.

      Dedykuję to znalezisko dla kolegów @dnkn @szopa123 których bardzo szanuję i lubię za ich wiedzę i odwagę mówienia rzeczy które idą w przeciwnym mainstreamowi kierunku.
      Wiele razy widzę że za swoje oryginalne i ciekawe spostrzeżenia /posty obrywają minusami, ale mało kto wnika i sprawdza o czym oni piszą.
      Tym bardziej że zawszę dodają linki do źródeł - których oczywiście gimabaza nie czyta bo to inglisz - trudna języka.

      Jeśli chcesz być na bieżąco z najlepszymi znaleziskami to zapisz się na MikroListę
      http://mirkolisty.pvu.pl/list/56Bf7jbXdbGvM2NK dodaj Swój nick do listy #swiatnauki.
      Wystarczy, że klikniesz "dołącz" na stronie listy.

      Chętnych na kontynuacje tej serii Artykuł Na Weekend [ANW] zapraszam na zapisy do wołania

      #swiatnauki #gruparatowaniapoziomu #liganauki #ligamozgow #nauka #astronomia #astrofizyka #fizyka #fizykakwantowa #kosmos #wszechswiat #czarnedziury #mikroreklama

      Tradycyjne:
      Przepraszam z góry za wszystkie błędy ortograficzne, stylistyczne, a najbardziej za te za zmysłowo / logiczne związane z sensem wypowiedzi.
      Proszę o wyrozumiałość ponieważ mam orzeczone DDD

      Więcej dla ciekawskich + niektóre źródła :

      http://www.newscientist.com/article/dn19429-laws-of-physics-may-change-across-the-universe/
      http://svs.gsfc.nasa.gov/10688
      http://www.nytimes.com/2010/11/10/science/space/10galaxy.html
      http://www.nasa.gov/centers/goddard/news/releases/2010/10-023.html
      http://news.astronet.pl/index.php/2010/11/21/n6613/
      http://physicstoday.scitation.org/doi/abs/10.1063/PT.3.2457?journalCode=pto
      http://phys.org/news/2010-10-evidence-varying-fine-structure-constant.html

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: uuu.. aż poczerwieniałem od tego komplementu. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Dziękuje Bardzo za te słowa, szczególnie jest to miłe, że pada to z ust osoby, której zdanie także b. cenię. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      ps.
      od tego zdania niemal skisłem. Humorek widzę dopisuje. ( ͡° ͜ʖ ͡°) hahaha

      1. Oś zła [ Spoko - nie chodzi o głąbów z @Moderacja ]

    •  

      pokaż komentarz

      @szopa123: jak wam moderacja nie paduje to co tu robicie, lepiej wyzywać?

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: myślałem że przeczytam na szybko, ale nie da się, #qualitycontent się należy. Dzięki

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: Reasumując: czyli jednak symulacja i jeszcze cholerne roboty skaczące w czasie ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      **BONUS PACK 1 **

      Nikt nie wie, dlaczego na północnym biegunie Saturna występuje wirująca, sześciokątna burza.

      Na północnym biegunie Saturna znajduje się system pogodowy wielkości dwóch Ziem w ciekawym kształcie sześciokąta. Burza była fotografowana i obserwowana przez lata przez statek kosmiczny NASA Cassini, ale nadał pozostaje tajemnicą.

      Jedynym innym naturalnie występującym heksagonalnym kształtem, który naukowcy znaleźli, są kryształy, więc nie mają pojęcia, w jaki sposób burza Saturna zaczęła tak wyglądać.

      Aby uczynić sprawę bardziej mylącą, burza zmieniła kolor, przechodząc z turkusu na żółty w ciągu zaledwie kilku lat.

      **BONUS PACK 2 **

      Niestety już nie mam siły wklejać ponieważ w odróżnieniu od zajączka z bateriami Duracell mam zwykłe polskie baterie.
      Więc proponuję poszukać i poczytać we własnym zakresie.

      1. Wieki Atraktor

      2. Wielka Pustka

      3. Itan Segel o Wieloświat: http://medium.com/starts-with-a-bang/ask-ethan-why-havent-we-bumped-into-another-universe-yet-fa15b45b0ce9

    •  

      pokaż komentarz

      @xandra:

      Reasumując: czyli jednak symulacja i jeszcze cholerne roboty skaczące w czasie ( ͡º ͜ʖ͡º)

      + Langoliery #gimbynieznajo

      I oczywiście moje ukochane Annunaki z Nibiru, no nie da rady bez nich! ;)

      @wacek_1984

      Dzięki :)

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: świetna robota opie tylko jednostkę przyśpieszenia popraw

    •  

      pokaż komentarz

      niewytłumaczalny hałas

      @RFpNeFeFiFcL: noise w kontekście pomiarów to nie hałas, lecz szum ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @hx103u: @MamCieNaHita:

      Dzięki za słuszne uwagi i poprawki. Ale nie da rady tego już z edytować niestety.

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: Najbardziej ciekawa jest teoria 7. Każda nasza myśl to już w pewien sposób interakcja ze Wszechświatem i wpływ na niego....( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Nightcrawler1609:

      Is the very mechanism for the universe to come into being meaningless or unworkable or both unless the universe is guaranteed to produce life, consciousness and observership somewhere and for some little time in its history-to-be? The quantum principle shows that there is a sense in which what the observer will do in the future defines what happens in the past—even in a past so remote that life did not then exist, and shows even more, that 'observership' is a prerequisite for any useful version of 'reality'.

      John Archibald Wheeler

    •  

      pokaż komentarz

      od tego zdania niemal skisłem. Humorek widzę dopisuje. ( ͡° ͜ʖ ͡°) hahaha

      1. Oś zła [ Spoko - nie chodzi o głąbów z @Moderacja ]

      @szopa123: @RFpNeFeFiFcL: a ja właśnie za to jedno zdanie dałem minusa. Bo trzeba się zdecydować, czy dajemy merytoryczne i wartościowe znalezisko spod tagów #nauka #swiatnauki czy robimy jakieś heheszki z moderacji. Każdy ma prawo ich nie lubić ale takie płytkie i prymitywne wtrącenia w tego typu znalezisku to jednak jest mentalna gimbaza. Chcecie jechać i obrażać modów - zróbcie to w innym miejscu. Tutaj nie pasuje ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      Z resztą @RFpNeFeFiFcL: nie pierwszy raz wrzucasz jakieś swoje debilne, ideologiczne wstawki jednocześnie próbując być popularyzatorem #gruparatowaniapoziomu

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      długości Plancka (10-35 metrów)

      @RFpNeFeFiFcL: długość Planka od 10 do 35 metrów? strasznie duża ci wyszła ( ͡~ ͜ʖ ͡°) lepiej to zapisać jako 10‾³⁵ metra

    •  

      pokaż komentarz

      0‾³⁵

      @ggorzki:

      Miało być oczywiście 10^-35

      A jak proszę powiedz napisać tak jak ty wkleiłeś ?

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: dobra robota przy popularyzacji nauk przyrodniczych

      @szopa123 których bardzo szanuję i lubię za ich wiedzę i odwagę mówienia rzeczy które idą w przeciwnym mainstreamowi kierunku.
      a kolega @szopa123 to opanował już w końcu transformację Galileusza?

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: W teorii nr 6 na początku jest mowa, że wysokoenergetyczne promieniowanie dociera później, natomiast w przedostatnim akapicie, że wcześniej. Czy to nie pomyłka?

    •  

      pokaż komentarz

      @royback:

      Masz rację w ostatnim akapicie jest czeski błąd.
      Fotony i niższej energii docierają o 4 minuty wcześniej niż te o wyższej.

      Tu masz DOI z Physics Letters B

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: przekopiowane chamsko z Tablicy Znaków... kopiowanie z www poległo za każdym razem

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: a propo hologramu. A co jeśli jesteśmy jakąś hiperrasą energetycznych istot gdzie nasz cały wszechświat to kropla w morzu i stworzyliśmy go sobie aby przybrać materialną formę i móc doświadczać emocji życia itd, czego skutkiem ubocznym jest o że nie możemy pamiętać naszego istnienia z przed.

    •  

      pokaż komentarz

      @r5678:

      A jak z całą ewolucją?
      Po co stwarzać tyle warstw geologicznych od trylobitów do dinozaurów.

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: a po co stwarzać cokolwiek? Może właśnie po ty by stworzyć wrażenie iluzji.

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: Czy o nie jest czasem tak, że wyższa energia to "większa" masa pozornie bezmasowego fotonu? Jeśli tak, to iprzyciaganie wszystkiego po drodze może minimalnie, ale jednak mocniej oddziaływać na te akurat fotony i stąd różnica w prędkościach.

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: to chyba nieaktualne - z 2 lata temu widziałem program, gdzie w laboratorium udało się odtworzyć w sztuczny sposób kształt tej heksagonalnej burzy

    •  

      pokaż komentarz

      @ujowyloginek:

      Tylko że foton nie ma realnej masy inaczej nie mógłby poruszać się z prędkością światła.

      @nrph:

      Wow! Nie wiedziałem o tym .
      Dzięki za info :)

    •  

      pokaż komentarz

      Tylko że foton nie ma realnej masy inaczej nie mógłby poruszać się z prędkością światła.

      @RFpNeFeFiFcL: Realnej masy nie, ale nie zapominajmy, że energia to masa. Wydawało mi się, że grawitacyjne zakrzywianie fal EM jest faktem.
      Doktoratu z fizyki nie mam - tylko to mi przychodzi do głowy, jako najprostsze wyjaśnienie.

    •  

      pokaż komentarz

      @ujowyloginek:

      grawitacyjne zakrzywianie fal EM

      Nie słyszałem o czymś takim. Może chodzi Cie o zakrzywienie czasoprzestrzeni ?

      Doktoratu z fizyki nie mam
      Ja tez profesorem astrofizyki nie jestem :)
      Pracuję w zwykłym chiuchlandzie.

    •  

      pokaż komentarz

      Tylko że foton nie ma realnej masy inaczej nie mógłby poruszać się z prędkością światła.

      @RFpNeFeFiFcL: jak to zwykle w fizyce bywa, nie wiemy, czy foton nie ma masy, a znamy tylko górne ograniczenie na jego masę, jeśli ją ma. Jest ono bardzo małe, ale to nie oznacza, że masa wynosi zero. Nie mamy pewności, czy porusza się z prędkością światła, czy jednak trochę wolniej, a wynika to z ograniczeń eksperymentalnych. Niektórzy teoretycy postulują, że jednak ma bardzo małą, ale niezerową masę.

  •  

    pokaż komentarz

    Co do ciemnego przepływu, zawsze mnie zastanawia, jakim cudem jego przyczyna miałaby leżeć poza granicami obserwowalnego wszechświata. Przecież z definicji nic, co leży poza obserwowalnym wszechświatem, nie może na nas w żaden sposób oddziaływać.
    Innymi słowy, gdyby ktoś spoza naszego horyzontu chciał nam przesłać informację, mógłby to zrobić właśnie za pomocą ciemnego przepływu. A przecież taka możliwość nie powinna istnieć.
    Wyobraźmy sobie, że punkt A leży wewnątrz naszego horyzontu, a punkt B - poza nim. B wysyła jakąś informację - czy to oddziaływanie grawitacyjne, czy cokolwiek innego. Tak czy owak biegnie ona co najwyżej z prędkością światła. Punkt A "otrzymuje" tę informację i dopiero wtedy może ją przesłać dalej, do nas. A my ją możemy otrzymać dopiero w przyszłości, bo jej źródło leży de facto poza naszym horyzontem.
    A gdyby było inaczej, to przecież co stoi na przeszkodzie, żeby oprócz oddziaływania grawitacyjnego B wysłało po prostu światło. Z kolei A przesłałoby to światło dalej. I moglibyśmy zobaczyć coś, co jest poza obserwowalnym wszechświatem, co jest sprzecznością.

  •  

    pokaż komentarz

    Ciekawostka; artykuł jest z 2005 roku i za przeproszeniem, c#!@# się wyjaśniło.

    •  

      pokaż komentarz

      @Morthgar:

      Artykuł dałem trochę randomowo. Ale większość tych zagadnień nadał nie jest jednoznacznie i bezspornie wyjaśniona.

      Tylko chyba ten z różnica prędkości fotonów był spisany na jakiś efekt przechodzenia światła przez pył kosmiczny.
      Ale też z uzasadnieniem teoretycznym - "na dwoje babka wróżyła."

  •  

    pokaż komentarz

    @RFpNeFeFiFcL: bardzo wartościowy temat ;) o taki Wykop to ja będę walczył.